Dziewczyny z "The Real L Worda" zagrają w kosza

NEWS the real l word
dodane 21 września 2011 przez monikag

Saj Golde (The Real L Word) wraz z Tawaną Briggs zorganizowały wydarzenie, którego co prawda nie obejrzymy, ale wiedzieć o nim nie zaszkodzi.

Saj wciąż zacięcie walczy o równouprawnienie i z tej oto okazji zorganizowała „All's FAIR in L's and Basketball”. 24 września, czyli już w najbliższą sobotę w LA panie z pierwszego i drugiego sezonu "The Real L Worda" zmierzą się między sobą na koszykarskim boisku, by zebrać pieniądze na rzecz FAIR Education Act.

Bilety będą kosztowały jedyne 10 zielonych dolarów, a jeśli zakupi się je online można oszczędzić całe 2 zielone dolary! Wiem, że informacja ta wydaje się być zbędna, w końcu nie kupicie biletu, bo po co... Niemniej jednak gdyby ktoś pytał, to uprzedzam fakt, a nawet przeliczę Wam to na złotówki: 10$ - to zgodnie z dzisiejszym kursem dolara – 32 złote i 30 groszy, natomiast w przedsprzedaży – 8$ = 25,84 zł.

Za tą sprytną cenę zobaczycie batalię między dziewczynami z obu sezonów popularnego reality show. W obecnej chwili skład drużyny pierwszego sezonu to:

Jill (wraz z dopingującą jej Nikki) oraz Rose – tak to tyle – też wydawało się Wam, iż było ich tam więcej?

Drużyna drugiego sezonu prezentuje się tak: Kacy (tym razem z dopingującą Cori), Saj, Francine i Kelsey – tutaj wydaje się być ich więcej, ale może to tylko złudzenie, w końcu ich osobiste dramaty przyćmiły samą ich obecność w reality.

Wiem co chodzi Wam po głowie – pytanie brzmiące następująco: „A co z Whitney” (jest to skrócona wersja Waszych głębszych i szeroko pojętych myśli, które pojawiły się w głowach). Już odpowiadam. Whitney także zagra, może nawet zdobędzie parę punktowanych koszy. Tajemnicą jednak pozostaje dla, której drużyny zagra. Rozsądek podpowiada, że powinna wesprzeć sezon pierwszy, w końcu w tak małym składzie nie mają szans z zintegrowaną edycją drugą. Ja proponuję rozwiązanie kompromisowe – powinna strzelać na zmiany – punkt dla teamu pierwszego i punkt dla teamu drugiego. Jak uważacie? Gdzie Waszym zdaniem powinna zagrać Whit?


Koniec żartów – życzymy dziewczynom remisowego wyniku i połamania... kosza?


 


Fot. SheWired.com

Komentarze:

Podobne artykuły